burleska

Autor: Paweł Kozioł, Gatunek: Poezja, Dodano: 24 października 2015, 20:27:13

 

 

Kamilowi Brewińskiemu

 

zadekowani w krzakach kochankowie.

promień spływa, gromadzi się w kąciku oka.

 

obok rozmowa streszcza inną koleżankę:

była w części gotowa. w części, której nie ma.

 

niebo nad nimi niby podniebienie,

światło poranka wzięło ich do ust.

 

oko lśni się i ślini. śpiewa ziemi, że

słońce już nie jest białym wafelkiem, da się przełknąć.

 

na niskim brzegu zwrócone przez wisłę

gruz i zmielona cegła, blansz i róż.

 

plakat płaskiego światła na powierzchni rzeki,

materiał poglądowy z lekcji anatomii:

 

czerwień lub róż na zewnątrz konturu mięśnia, mowa

poza spuchnięta, mięsną migawką fonetycznej

 

aparatury, w swiecie rózowych obrazków

nieważnych póki naprzeciw nie staną

 

sztućce w serwetkach koloru parówek,

mięso z ozdobną smugą popiołu. kościół

 

który zaśpiewał panie, dobry jak chleb

siostrze z celiakią

Komentarze (2)

  • odnoszę wrażenie , że te wszystkie dwuwersy , są od siebie różne i mają mało wspólnego ze sobą , trochę to paplanina taka, i trzeba być konsekwentnym w interpunkcji, skoro są kropki na koniec wersów , to według mnie powinna być duża litera zaczynająca dwuwers , trudno to nazwać jednym słowem , nie klei się ...

  • a za dedykację :) NWK :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się