Paweł Kozioł - Dziennik

muzyka

muzyka z windy była pod prysznicem
muzyka z ciała była pomieszana

z wodą. gra się gitarze, gra perkusji, piętrom,
schodom potrójnych klawiszy, kablom, stołom mikserskim,

pisze technice, maluje farbie. pisze się
technice, ta jedna słucha, co poznajesz, kiedy

przedrzeźnia, zatrzymuje w trenowanym przez lata
punkcie zablokowanej zębatki, miejscu czkawki

i zająknięcia. muzyka, mówiłaś,
z windy, z supermarketu, weszła z tobą pod prysznic

w siłowni, ale nie grała wodzie, nie grała ciału, tylko
szarej membranie głośnika. bo tylko kocha się

czemu innemu niż narzędziom ciała.
reszta jest samozwrotna: gra się gitarze, perkusji,

potrójnym parapetom, okablowaniu sceny,
pisze się klawiaturze, programuje zadaniu,

śpi wygaszeniu tego wszystkiego i puzzlom
z ręki i głowy, z ust i karku. muzyka

już temu nie gra, grałaby samej sobie.
  • 19 października 2014, 23:29:34
  • Podoba się: 1
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się